Pracując z pacjentami z nadmiernymi kilogramami często spotykam się z oczekiwaniem szybkiego efektu. Nikt nie chce czekać. Tempo racjonalnego pozbywania się zbędnych kilogramów od 0,5 do 1 kg tygodniowo jest zbyt wolne i przez wielu nie do zaakceptowania.

Chcemy NATYCHMIAST widzieć siebie o 10 kg szczuplejszą, nie chcemy czekać kilku miesięcy, żeby ten efekt zobaczyć. Dlatego tak często decydujemy się na diety „cud”, bo ich autorzy obiecują, że swój wymarzony cel osiągniemy nie tylko szybko, ale także bez większego wysiłku. Wierzymy bezkrytycznie obietnicom, nie zastanawiając się nad tym, że teorie głoszone przez autorów tych diet są absurdalne i nielogiczne.

Największym rozczarowanie jakie wiąże się ze stosowaniem tzw. diet cud jest to, że są one po prostu nieskuteczne. Bo nawet jeżeli w krótkim czasie stracimy kilka zbędnych kg to powracają one najczęściej z „nawiązką”.
 

Dlaczego tak się dzieje?

  1. Diety „cud” są często zbyt ubogoenergetyczne (np. dieta kopenhaska). Jeżeli dostarczamy organizmowi zbyt mało kalorii, aby pokryć zapotrzebowanie na niezbędne potrzeby, organizm przechodzi w tzw. tryb oszczędnościowy, czyli wydatek energetyczny jest mniejszy. Wracając do poprzednich nawyków żywieniowych czyli jedząc znacznie więcej niż w trakcie diety „cud” nasz organizm, który ciągle spala wolniej, bardzo szybko odłoży nadmiar niezużytych kalorii w  postaci tkanki tłuszczowej. Stąd efekt jo-jo - przyczyna złego nastroju i frustracji, które często „zajadamy” słodyczami na pocieszenie.
  2. Diety „cud” są niedoborowe (np. tzw. monodiety jak dieta kapuściana, jogurtowa, jabłkowa). Dostarczają tylko jednego lub kilku składników odżywczych. Podstawową ich wadą jest ryzyko wystąpienia niedoborów pokarmowych, gdyż nie istnieje produkt spożywczy, który zawierałby wszystkie niezbędne dla organizmu składniki odżywcze w odpowiednich ilościach. Aby nasz organizm prawidłowo funkcjonował, należy mu dostarczać wszystkie niezbędne składniki. Z 60 składników odżywczych, których potrzebuje nasz organizm ponad 40 musimy dostarczać z pożywieniem, pozostałe nasz organizm może sam wytworzyć. Dlatego urozmaicenie diety to jedna z ważnych zasad racjonalnego odżywiania. Stosowanie monodiet, w których brakuje wielu składników odżywczych kończy się efektem jo-jo, gdyż po zakończonej kuracji wręcz „rzucamy” się na pokarmy, które były zakazane, często jedząc w nadmiernych ilościach.
  3. Diety „cud” są krótkoterminowe (większość diet cud). Stosując diety krótkoterminowe, z ograniczeniem kalorii i wielu składników odżywczych na początku przede wszystkim tracimy wodę, a także mięśnie. Nagromadzony tłuszcz spala się w minimalnej ilości. Trwałe efekty, jednocześnie wspierające nasze zdrowie, może przynieść jedynie powolne pozbywanie się zbędnych kilogramów (2-4 kg miesięcznie).
  4. Stosując diety „cud” nie uczymy się zdrowych nawyków żywieniowych (większość diet cud).  Gwałtowne odchudzanie i stosowanie nieracjonalnych, modnych diet kończy się zwykle porażką, gdyż stosowane zasady są sprzeczne z naszymi przyzwyczajeniami. A powrót do starych przyzwyczajeń to powrót do poprzedniej wagi.
 
Należy sobie uświadomić, że większość z nas tyje z powodu zbyt obfitego (za dużo cukrów prostych, tłuszczów nasyconych, produktów wysokoprzetworzonych), nieregularnego jedzenia przy zbyt małej aktywności fizycznej. Jedyną drogą do pozbycia się zbędnych kg na stałe jest zmiana nawyków żywieniowych i stylu życia. I naprawdę nie jest to takie trudne. Na początku przede wszystkim należy poznać swoje błędy żywieniowe (pomaga w tym prowadzenie dzienniczka żywienia). Potem stworzyć model żywienia i stylu życia, który z czasem polubimy, bo będzie do nas dopasowany, będzie uwzględniał m.in. nasz rytm dnia, preferencje smakowe i umiejętności kulinarne. Na pewno na efekty trzeba będzie trochę poczekać, ale będą one trwałe, bo na co dzień będziemy mądrze odżywiać się i żyć aktywnie. A to nie tylko przyczyni się do szczupłej sylwetki, ale także pozytywnie wpłynie na nasze zdrowie i samopoczucie.